Blog.

Z pamiętnika dyrektora HR

Jak wygląda dzień dyrektora HR?

Ja wiem przede wszystkim, jak nie wygląda.

To nie tylko procedury, rekrutacje i szkolenia. To nie tylko prawo pracy (choć bez niego ani rusz). To nie tylko pilnowanie, żeby wypłaty były na czas – choć gdyby ich nie było, mielibyśmy katastrofę i prawną, i ludzką.

To wszystko oczywiście jest częścią tej pracy. Ale jeśli ktoś uważa, że na tym kończy się rola HR, to widzi tylko fragment rzeczywistości.

Prawdziwy dzień dyrektora HR zaczyna się gdzie indziej.

Zaczyna się od rozmów, których nikt nie chce prowadzić.

Od momentów, w których trzeba powiedzieć zespołowi, że firma wchodzi w trudny etap. Od decyzji o zmianach strukturalnych. Od konfliktów między ludźmi, których nie da się rozwiązać procedurą.

Bo HR to nie tylko zarządzanie procesami.

HR to zarządzanie ludzką energią w organizacji.

Rozmowy, których nikt nie chce prowadzić

Jedna z pierwszych rzeczy, które zrozumiałam w pracy HR, jest bardzo prosta:

Najważniejsze rozmowy w organizacji to często te, które najłatwiej odkłada się na później.

Rozmowa o słabej współpracy w zespole. Rozmowa o liderze, który świetnie dowozi wyniki, ale niszczy ludzi. Rozmowa o strategii, która na slajdach wygląda dobrze, ale w rzeczywistości nie działa.

Dyrektor HR często znajduje się dokładnie w środku tych sytuacji.

Między zarządem a zespołem. Między strategią a codziennością. Między decyzjami biznesowymi a ich konsekwencjami dla ludzi.

I w tym miejscu HR przestaje być działem administracyjnym.

Staje się systemem bezpieczeństwa organizacji.

HR jako system bezpieczeństwa firmy

Firmy mogą rosnąć bardzo szybko.

Nowe produkty. Nowe rynki. Nowe strategie.

Ale jeśli w tym samym czasie nie rozwija się kultura organizacyjna, liderzy i sposób zarządzania ludźmi – organizacja zaczyna pękać od środka.

Badania Gallupa (State of the Global Workplace) pokazują, że tylko około 23% pracowników na świecie jest naprawdę zaangażowanych w swoją pracę, a brak zaangażowania kosztuje globalną gospodarkę nawet 8,8 biliona dolarów rocznie.

To nie jest problem HR.

To jest problem zarządzania organizacją.

Inne badanie – przeprowadzone przez MIT Sloan Management Review oraz Culture 500 – pokazało, że toksyczna kultura organizacyjna jest ponad 10 razy silniejszym powodem odejść pracowników niż poziom wynagrodzeń.

A to oznacza jedno.

Największe ryzyko dla firmy nie zawsze jest na rynku.

Często jest wewnątrz organizacji.

Strategia biznesowa zaczyna się od ludzi

Dlatego w mojej pracy zawsze zaczynam od jednego pytania:

Czy to, co robimy z ludźmi w firmie, naprawdę wspiera strategię biznesową?

Bo bardzo często widzę firmy, które:

mają świetną strategię wzrostu, ambitne plany sprzedażowe, nowe projekty inwestycyjne,

ale jednocześnie nie mają przygotowanych liderów, struktur ani kompetencji, które pozwolą te plany zrealizować.

Według badań Harvard Business Review aż 70% inicjatyw transformacyjnych w firmach nie osiąga zakładanych rezultatów, a jednym z głównych powodów jest brak przygotowania organizacji i ludzi na zmianę.

Strategię można napisać w weekend.

Zbudowanie organizacji, która naprawdę ją realizuje, to proces na lata.

HR to nie dział miękki

Czasem słyszę określenie:

„HR to miękka część biznesu”.

Zawsze wtedy się uśmiecham.

Bo w rzeczywistości HR dotyka najtwardszych elementów zarządzania:

decyzji o strukturach, budowania przywództwa, zarządzania zmianą, utrzymania kluczowych kompetencji w firmie.

To właśnie dlatego coraz więcej firm na świecie przestaje traktować HR jako funkcję administracyjną.

HR staje się elementem systemu zarządzania strategicznego.

Produkty budują dobre firmy. Ludzie budują wielkie firmy.

Na koniec wracam do myśli, która od lat towarzyszy mojej pracy.

Dobre firmy buduje się produktami.

Ale wielkie firmy buduje się ludźmi.

Liderami, którzy potrafią prowadzić zespoły w trudnych momentach. Organizacjami, które mają odwagę rozmawiać o problemach. Firmami, które rozumieją, że kultura organizacyjna nie powstaje sama.

Bo w świecie zmian największym kapitałem firmy nie jest technologia ani kapitał.

Największym kapitałem są ludzie.

Chcesz o tym porozmawiać?

Zadzwoń lub napisz.

Wioletta Koper-Staszowska CEO | HR Security