Dostaję mnóstwo pytań, skąd u mnie tak duża zmiana w życiu zawodowym. Opowiem Wam o mojej drodze, pasji do nowych technologii i o tym, jak to wszystko przyczyniło się do sukcesu Elite Corp P.S.A.
Nie będzie to wykład o technologiach, ale osobista opowieść o tym, jak zdobywaliśmy uznanie w wymagającej branży IT.
Moja wizja narodziła się z doświadczenia
Moja fascynacja technologią zaczęła się jeszcze na studiach, gdzie wciągnęłam się na dobre w informatykę i telekomunikację. Ale wiecie, teoria teorią… Zawsze wierzyłam, że prawdziwa wiedza rodzi się z połączenia książek z… no właśnie, z życiem. Dlatego też po studiach nie zamierzałam siedzieć za biurkiem, analizując kolejne raporty! Rzuciłam się na głęboką wodę, podejmując się różnych dużych projektów, które dawały mi bezcenne doświadczenie w wielu trudnych i wymagających branżach.
Droga na „szczyt”, czyli HR uczy pokory… i zarządzania
Moje wcześniejsze zawodowe życie polegało na tworzeniu strategii HR w firmach od 50 do 2200 pracowników i łączenia ich ze strategią biznesową. Paradoksalnie, to właśnie tam nauczyłam się patrzeć na IT z zupełnie innej perspektywy. Bo bez zgranego zespołu i bez jasnej wizji celu, nawet najwspanialsza technologia jest tylko drogim gadżetem, błyskotką. A HR to nic innego, jak kompetencja głębokiego zrozumienia struktur w przedsiębiorstwie – tego, jak naprawdę wyglądają relacje.
Co dało mi te solidne podstawy do prowadzenia Elite Corp P.S.A. ? Na pewno zbudowanie sprawnej rekrutacji w leśnictwie, takie ogarnięcie całego procesu „od A do Z”. I co równie ważne – to, jak sprawnie nauczyliśmy się rozmawiać, bez owijania w bawełnę. HR daje potężne „miękkie” narzędzia – umiejętność motywowania, angażowania, rozwiązywania konfliktów… Może to się wydawać zupełnie inne niż branża IT, ale ma ze sobą zaskakująco wiele wspólnego!
W Elite Corp P.S.A. spotkałam geniuszy od technologii i zafascynowała mnie ich pasja. Z kolei moje kompetencje w zakresie zarządzania, strategii biznesowej i HR pozwoliły mi spojrzeć na technologię nie tylko jako na narzędzie, ale jako na kluczowy element budowania silnej, innowacyjnej organizacji. Wiedziałam, że nawet najbardziej przełomowe rozwiązania potrzebują odpowiednich ludzi, struktury i wizji, by mogły przekształcić się w realny sukces. Dlatego w Elite Corp P.S.A. postawiłam na połączenie tych dwóch światów – technologii i zarządzania ludźmi – tworząc firmę, w której innowacje rodzą się nie tylko z kodu, ale także z doskonale zgranych zespołów i dobrze przemyślanych strategii.
Stawiam ponownie na HR i..
Właśnie dlatego w Elite Corp postawiłam na dział HR równie mocno, jak na badania i rozwój (R&D)! Wiedziałam, że nawet najlepsze, najbardziej innowacyjne rozwiązania bez odpowiednich ludzi i efektywnego zarządzania to tylko sucha teoria. U nas HR zajmuje równie ważne miejsce jak R&D… bo przecież człowiek jest zawsze częścią jakiegoś procesu! Poświęcam czas relacjom z klientami, bo to bezcenne, ale to zarządzanie kompetencjami jest absolutnym numerem jeden.
Moja osobista metamorfoza kompetencji w procesie budowania firmy okazała się kluczowa. To HR uczy budować fundament relacji w relacji biznesowej, czyli tego, co daje firmie siłę. W zarządzaniu to nazywamy po prostu… zarządzaniem! Zarządzam może i emocjami, ale sednem procesu zarządzania jest budowanie relacji w biznesie.
Elite Corp – marzenie, które stało się rzeczywistością
Stanowisko prezesa w Elite Corp P.S.A. jest dla mnie spełnieniem marzeń – mogę być częścią zespołu, który naprawdę wyznacza nowe standardy w branży IT.
Chciałam, by Elite Corp było miejscem, gdzie te wszystkie moje zwariowane, innowacyjne pomysły przekształcają się w realne, działające rozwiązania, które przynoszą konkretne korzyści naszym klientom. W biznesie zawsze najważniejsza była i jest dla mnie autentyczność.
Jakie decyzje – z perspektywy czasu – doprowadziły nas do sukcesu?
- Postawiłam na zdolnych, ale też głodnych wiedzy ludzi: Wiedziałam, że żaden prezes nic nie zdziała sam. Dlatego zależało mi na stworzeniu środowiska, w którym każdy może się rozwijać, dzielić swoimi pomysłami i realizować swoje pasje. I gdzie lubimy się po prostu.
- Inwestycje w te „nowe zabawki”, jak mówią niektórzy: Powiem szczerze, nigdy nie bałam się ryzyka! Stawiałam na te wszystkie technologie, które jeszcze kilka lat temu wydawały się czystym science-fiction. Cyberbezpieczeństwo na najwyższym poziomie? Obowiązkowo. Komputery kwantowe, sztuczna inteligencja, blockchain? No jasne, czemu nie! Trzeba łamać schematy.
- Słuchać, Słuchać i Jeszcze Raz Słuchać: Otwartość na feedback od klientów to dla mnie podstawa. Staram się zrozumieć ich potrzeby, wątpliwości i oczekiwania. To dzięki nim mogliśmy stworzyć rozwiązania, które nie tylko działają, ale naprawdę odpowiadają na ich konkretne problemy.
Świat fintechu – Czyli nasz pierwszy poważny test
Pamiętam doskonale jeden z naszych pierwszych naprawdę poważnych projektów związanych z testami penetracyjnymi. To właśnie on – powiem nieskromnie – wykuł nasz charakter i pokazał, jak ważna jest nieustanna czujność w naszym specyficznym świecie cyberbezpieczeństwa. Zwróciła się do nas pewna wschodząca gwiazda na rynku fintech, która planowała podbić serca klientów innowacyjnymi rozwiązaniami płatniczymi.
„Chcemy być nie do zdobycia”: Rozpoczynamy misję niemożliwą?
Czego oczekiwali? Chcieli mieć stuprocentową pewność, że ich system jest jak forteca, nie do zdobycia dla nikogo. To był dla nas nie lada sprawdzian! Oni operowali na naprawdę wrażliwych danych – wiecie, informacje finansowe setek tysięcy użytkowników… Wystarczyła jedna luka w zabezpieczeniach, a konsekwencje byłyby po prostu katastrofalne. Odpowiedzialność ogromna! Wiedzieliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na najmniejszy błąd i musimy podejść do zadania z maksymalną precyzją, kreatywnością… i odrobiną szaleństwa.
Dream team wkracza do akcji: Scenariusz prawdziwego cyberataku
Zebrałam nasz dream team – najlepszych etycznych hakerów i specjalistów od bezpieczeństwa w Elite Corp (nie ma co ukrywać, mam nosa do ludzi!). Postawiliśmy na symulację prawdziwego ataku, z wykorzystaniem technik, które stosują prawdziwi cyberprzestępcy – bez żadnej taryfy ulgowej. Podzieliliśmy się na dwa zespoły: czerwonych (atakujący) i niebieskich (obronny). Wiecie, klasyka pentestu, ale u nas to zawsze podkręcone o kilka poziomów!
Red Team vs Blue Team: Zacięta walka i szokujący raport końcowy
Zadaniem „czerwonych” było włamanie się do systemu, a „niebieskich” – szybkie wykrycie i powstrzymanie tego włamania. Tak naprawdę, przez kilka długich dni trwała zaciekła, nieustająca walka w cyberprzestrzeni. Nasi „czerwoni” hakerzy szaleli: phishing, inżynieria społeczna, wykorzystywanie znanych luk w oprogramowaniu, szukanie błędów w konfiguracji systemu… działali jak w amoku, nie przebierając w środkach! A nasi „niebiescy” czuwali non-stop, analizując logi, monitorując ruch sieciowy i reagując na każdą, nawet najmniejszą podejrzaną aktywność. Ostatecznie… (uwaga, spoiler!) naszemu zespołowi udało się namierzyć całkiem sporo istotnych luk w zabezpieczeniach, m.in. w systemie uwierzytelniania użytkowników i w procedurach przetwarzania płatności. Powiem Wam szczerze, raport z testów penetracyjnych był dla naszego klienta jak kubeł zimnej wody, ale jednocześnie… otworzył im oczy na realne zagrożenia.
W końcu lepiej dowiedzieć się o słabościach od nas, niż od cyberprzestępców, prawda? Dzięki naszym wskazówkom, klient natychmiast wdrożył wszystkie niezbędne poprawki i wzmocnił zabezpieczenia, gdzie tylko się dało. Nauczyliśmy ich też, jak proaktywnie monitorować system i jak reagować szybko i skutecznie na wszelkie ewentualne ataki. I jaki był efekt? Fintech wypuścił na rynek w pełni bezpieczny i niezawodny system płatniczy, który zdobył zaufanie klientów i partnerów. A my zyskaliśmy nieocenione doświadczenie i kolejny dowód na to, że cyberbezpieczeństwo to nieustanna gra w kotka i myszkę, która nigdy się nie kończy.
Moje spojrzenie na przyszłość branży IT
- Technologie kwantowe zrewolucjonizują świat: Jestem przekonana, że w ciągu najbliższych lat komputery kwantowe zmienią oblicze wielu branż, od medycyny po finanse.
- Sztuczna inteligencja stanie się naszym partnerem: AI pomoże nam w automatyzacji procesów, analizie danych i podejmowaniu lepszych decyzji.
- Bezpieczeństwo będzie najważniejsze: Wraz z rozwojem technologii, cyberbezpieczeństwo stanie się jeszcze bardziej istotne, a firmy będą musiały inwestować w najnowsze rozwiązania ochronne.
Wskazówki dla młodych Liderów IT
- Bądź autentyczny: Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Bądź sobą i pokaż swoją pasję.
- Inwestuj w relacje z ludźmi: Sukces w biznesie to nie tylko technologia, ale przede wszystkim relacje z ludźmi.
- Ucz się na błędach: Każdy popełnia błędy, ważne jest, aby wyciągać z nich wnioski i iść dalej.
- Nie bój się ryzyka: Czasami trzeba zaryzykować, aby osiągnąć sukces.
Droga daleka do końca..
To, co osiągnęliśmy w Elite Corp P.S.A. , to dopiero początek. Wierzę, że z moim zespołem i naszą wizją, możemy osiągnąć jeszcze więcej.
Zapraszam Was do śledzenia naszej firmy i bycia częścią naszego sukcesu!